Noob vs Casual

    This site uses cookies. By continuing to browse this site, you are agreeing to our Cookie Policy.

    • Noob vs Casual

      Interesuje mnie Wasze zdanie na temat: Jakie są różnice między noobem i casualem (a może to jedno i to samo) ? I podobnie między nolifem i proplayerem?

      Czy można być jednocześnie nolifem i noobem? Jeżeli tak, to czy można być jednocześnie casualem proplayerem?

      PS. Tylko proszę nie wskazywać palcem graczy jako przykładów :P
    • Noob - Gość, który nie zna mechaniki gry i popełnia podstawowe błędy. Na tym etapie nie można jeszcze rozpoznać czy jest casualem czy nie.

      Casual - Tutaj nie liczy się ile dana osoba gra w gierkę, lecz bardziej chodzi o mentalność. Casual to osoba, która idzie na fame na Cumbrii w 10 osobowym PT i nie przeszkadza mu to, że na godzine robi 50k fame'u. Jest to osoba, która w przypadku zwrócenia uwagi na jej słaby build, obraża się i mówi, że to ona zdecyduje co będzie nosić w tej grze. Jest to osoba, która wyjdzie na czarne w 6.1 po czym po wywrocie mówi, że już nie ma szmalu i idzie zbierać na royalki.

      Nolife - Tutaj czynnikiem, który się bierze pod uwagę jest czas poświęcany na grę. Nie bierzemy pod uwagę żadnych osiągów, także nolife może być noobem, bo może grać 10h dziennie, a i tak jest szansa, że nie ogarnai prostych mechanik w gierce.

      Proplayer - Gracz, który z gierki chce wyciągać jak najwięcej. W tym przypadku jest to np. osoba, która zamiast iść na fame w 10 osób, bierze 5 dobrze ubranych i robią 300k na godzinę + są w stanie się wybronić w razie kontaktu lub mają scouta.


      Nie można być jednocześnie casualem i proplayerem, bo casualowi nie zależy na osiągach i na zaoszczędzeniu czasu podczas grindowania, a "proplejerowi" już tak.
    • Moim zdaniem to jest tak:

      Noob - to stan umysłu. Nie mylić z pojęciem newbie (nowy gracz, nie ogarnia gierki). Noobem będzie ten kto wyszedł ze statusu newbie i mimo znajomości gry dalej najzwyczajniej w świecie jego umiejętności/sposób gry/myślenia - jest słaby.

      Casuale na swój sposób też są noobkami - ale nie mentalnymi. Może i casual miałby umiejętności i wiedzę by grać na dobrym poziomie ale przez to, że gra bez parcia i nie zależy mu na jednej konkretnej specjalizacji bawi się we wszystko co gra oferuję. A dobrze wiemy, że w albionie jak ktoś chce być dobrym we wszystkim to tak na prawdę w niczym nie będzie dobry i trzeba poświęcić się troszkę dla gry. Przez to są traktowani jako nooby bo odstają od reszty. (To co napisał meem)

      Zresztą by być proplayrem czyli skupić się na jednej dziedzinie w tym przypadku pvp/gvg trzeba być jednocześnie troszkę no-lifem i podnosić poprzeczkę - co jest totalnym przeciwieństwem casuala.
      Trzeba poświęcić ogrom czasu (specki 400/400) i do tego intensywnie ćwiczyć konkretny content (pvp). - ale też nie znaczy, że każdy pro-player musi być no-lifem.
      Kwestia umiejętności/zgrania/wykorzystania tego co się ma. Tak samo noob nawet jak będzie no-lifem - nie będzie pro-playerem.

      Casual to takie coś pomiędzy noobkiem a pro playerem (z delikatną przewagą w stronę tego pierwszego). Jedni będą grać na prawdę słabo i będzie im blisko do tej dolnej granicy a nawet się w niej znajdą ale też może mu się zdarzyć "lepszy dzień" i może pozytywnie zaskoczyć, chociaż zwykle będzie mu do tej górnej granicy wiele brakować.

      The post was edited 2 times, last by d3qu ().

    • Tak się zastanawiam, która grupa graczy czerpie największą przyjemność z gry takiej jak AO.

      Z jednej strony proplayer ma większa satysfakcję z większej ilości sukcesów, ale jego towarzysze więcej od niego wymagają i częściej mu wypowiadają błędy. Z drugiej strony w takiej grze jak AO, gdzie nie ma podziału na jakieś ligi, to w pewnym momencie proplayerzy roznoszą na strzępy casuali/noobów. Co wtedy czują? Za pierwszym razem pewnie radość, a po setnej takiej sytuacji? Im bardziej ktoś jest lepszy tym mniejsze grono osób z którymi może pograć na równym poziomie... czy to nie oznacza, że ambitne osoby same sobie zabierają przyjemność z gry? Stają się zgorzkniałe i odchodzą?
    • Każdy czerpie taką samą satysfakcje, bo nie jest w danej grupie bez powodu. "Proplayerzy" nie rozszarpują noobów, bo nie mają z nimi na późniejszym etapie żadnego kontaktu, bo grają w zamkniętym gronie i najczęściej ich aktywność ogranicza się do HG/GvG/Scrimów, a do tego potrzeba tylko 5 osób. Wchodzą do gierki tylko na te aktywności, więc na dobrą sprawę nie grają dużo, a bawią się świetnie, bo nie muszą się zajmować niczym innym poza tym co lubią, bo są albo sponsorowani albo mają tyle szmalu, ze sami mogą sobie wszystko kupić.

      Przyjemność z gry zabierają sobie pseudo-proplejerzy, którzy uważają się za dobrych graczy, ale dalej siedzą na kanale z casualami/noobkami przez co się denerwują i wyżywają na nich. To jest chyba najgorsza grupa i najbardziej toksyczna. Wydaje mi się, że miałeś kontakt z ową grupą i w tym przypadku takie osoby szybko się wypalają, bo najzwyczajniej w świecie nie potrafią dobrze kliknąć w gierkę, żeby przebić się do grupy, która wyżej opisałem.
    • Dahlin mogą istnieć bo jednak wymaga to pewnych umiejętności. Analiza rynku cen szacowanie zysków w przypadku handlu/craftu, znajomość map dla zbieraczy ale jednak w albionie pierwsze skojarzenie gdy ktoś piszę o pro-graczach to jednak pvp. Nie można porównać umiejętności klikania na wyspie/rynku do ciekawych i skillowych zagrań podczas np. gvg. Jednak tutaj to jest wyznacznikiem ogólnie rozumianym przez wszystkich.
    • Nie chciałem się zagłębiać w żadne podkategorie, bo niektóre strefy są mi nieznane. Ale jeśli mam być szczery to nie uznaje czegoś takiego jak "hardkorowe" zbieranie, handlowanie czy sianie zboża. Do tego nie trzeba mieć jakiś specjalnych umiejętności jeśli chodzi o klikanie, a raczej znajomość podstawowej mechaniki gry. Moim zdaniem takie aktywności powinny zostać na boku, jako sposób na zarobek, ale jeżeli są przez kogoś traktowane jako główne zajęcie w grze to jest nazywany przeze mnie casualem.
    • Noob - słaby gracz, brak znajomości gry, brak umiejętności, tzw. forever silver
      Casual - niedzielny gracz, gra maksymalnie kilka h w tygodniu, może mieć super skilla albo być noobkiem, nie ma to znaczenia
      Nolife - gra, je i śpi, gra to jego życie, nie ważne czy jest pro czy slabiak, po prostu gra bardzo dużo
      Pro player - wyróżniają go duże umiejętności, głównie używane do pvp, jest w stanie ogrywać innych graczy swoim sprytem oraz umiejętnościami klikania, wyciąga z danego buildu maximum. Ktoś taki może być casualem ale to rzadkie przypadki, bo przeważnie trzeba poświęcić na coś dużo czasu aby się wyróżniać.







      My reff link! -->> HERE <<--