Petycja do devów i adminów

    This site uses cookies. By continuing to browse this site, you are agreeing to our Cookie Policy.

    • Nie guildia tylko gildia, a AO to Anarchy Online ;)
      Albion nie jest sandbox, nie wiem dlaczego takie pomysły przychodzą ludziom do głowy.

      Albion musi mieć duzy grind i farme, tylko może wydłużyć chęć pozostania w grze ale za to musi być nagroda, czyli mocny content PVE i najważniejsze co pozwala tej grze to PVP, niech nikt nie zapomina o tym że cały ten grind i farma jest otoczką wokół PVP.
      Co do balansu między gildiami, brakuje mi zachęty do rozdrabniania się, do istnienia małych gildii, które nie muszą łączyć się w molochy i zergi.
      Jeśli pozostanie jak jest to w grze będzie pare może kilka gigantów przejmujących między sobą tereny, a małe gildie z czasem albo zostana wchłonięte albo ludzie odejdą z tej gry, nie każdy chce siedzieć w gildiach po 100 czy 200 ludzi.
      Czyli podsumowując, szukać sposoby na content dla małych gildii, który nie będzie w zasięgu gigantów, ale nie przychodzi mi nic do głowy.
    • Też przyznam że zjebali z tym ostatnim patchem...teraz nie ma żadnej nagrody za kombinowanie, gdzie nie pójde i o jakiej godzinie sie nie wybiore ten sam fame, a lubiłem wbijać na nastakowane moby po 2k fame... A o crafcie i zbieraniu to już w ogole możemy zapomnieć, śmiechu warte.

      No ale te gigantyczne alliance'y to tez problem dla wielu ludzi, wielu gre porzuci i gra umrze bez nich.
      Ja sam osobiście uważam takie wielkie mocne gildie i alliance za wyzwanie, chętnie z takimi powalcze, przecież nie bede bił kolesia co sobei farmi na mule....
      Ale niestety 3/4 populacji gier tak nie uważa i tu mamy problem.

      Jak go chcecie rozwiązać z ekonomicznego punktu widzenia ?
      Taki plebs zostawia mase kasy w takich grach, więcej, wielokrotnie więcej niż gracze hardcore.
      Jak takich utrzymać ?

      PS po świętach czuje się jakby nasza gildia wymarła... jak ludzie nie wrócą to będzie zonk :D
    • Pozwole sobie wtrącić i swoje 3 grosze. Po pierwsze Ultima Online w zależności od ustawień serwera mogła być grą, gdzie grind był ograniczony do minimum, aż do sytuacji gdzie 0,1% ze 100% robiło się przez 4 bite godziny (oswajanie na DMie - szacuneczek Lowell ;). Osobiście bardzo mi to odpowiadało bo taki Opancerzony Smok Bagienny miał swoją wartość we wbitym grindzie i rzeczywistym "fejmie". W Albionie analogiczną sytuację i radochę psują mikrotransakcje. Poza tym zapomnieliście, że kwintesencją UO były statystyki wiec to, że nosiło się takie T7 dawało praktycznie nic. No może uśmiech od ucha do ucha PKczy na widok takiego gracza. Wracając, mobki grindowało się własnie po to, by machać szabelką lub rzucać czary i procz umiejętności walki wyrabiac właśnie statystyki. Po co to piszę? Po to by uswiadomić jak bardzo trafiony mechanizm mialo UO. Cokolwiek sie nie robiło i tak rozwijało sie postać.
      Duży grind czy mały grind, nie ma znaczenia, ważne by progress rozwoju postaci był namacalny i by ciągle na horyzoncie majaczyła marchewka na kiju. Rzeczona marchewka to włąśnie złoty środek do sukcesu kazdego mmo. Casual czy proPKhardcore, każdy jej potrzebuje.
      Jak mówie, "droga" czyli ciągły rozwój postaci i miejsce gdzie można nacieszyć się tym co się już osiągneło czyli wymagający content. Właśnie tak się utrzymie "plebs" o którym wspomniał wyżej Wesz.
    • Gerpir wrote:

      Pozwole sobie wtrącić i swoje 3 grosze. Po pierwsze Ultima Online w zależności od ustawień serwera mogła być grą, gdzie grind był ograniczony do minimum, aż do sytuacji gdzie 0,1% ze 100% robiło się przez 4 bite godziny (oswajanie na DMie - szacuneczek Lowell ;). Osobiście bardzo mi to odpowiadało bo taki Opancerzony Smok Bagienny miał swoją wartość we wbitym grindzie i rzeczywistym "fejmie". W Albionie analogiczną sytuację i radochę psują mikrotransakcje. Poza tym zapomnieliście, że kwintesencją UO były statystyki wiec to, że nosiło się takie T7 dawało praktycznie nic. No może uśmiech od ucha do ucha PKczy na widok takiego gracza. Wracając, mobki grindowało się własnie po to, by machać szabelką lub rzucać czary i procz umiejętności walki wyrabiac właśnie statystyki. Po co to piszę? Po to by uswiadomić jak bardzo trafiony mechanizm mialo UO. Cokolwiek sie nie robiło i tak rozwijało sie postać.
      Duży grind czy mały grind, nie ma znaczenia, ważne by progress rozwoju postaci był namacalny i by ciągle na horyzoncie majaczyła marchewka na kiju. Rzeczona marchewka to włąśnie złoty środek do sukcesu kazdego mmo. Casual czy proPKhardcore, każdy jej potrzebuje.
      Jak mówie, "droga" czyli ciągły rozwój postaci i miejsce gdzie można nacieszyć się tym co się już osiągneło czyli wymagający content. Właśnie tak się utrzymie "plebs" o którym wspomniał wyżej Wesz.
      Masz racje i like it :P no ale bez przesady gear mial bardzo duze znaczenie :) wiem oco ci chodzi mogles tam zrobic skill vs gear i dalo sie wygrac skillem i bardziej rozwinieta postacia.

      Grotch wrote:

      Nie guildia tylko gildia, a AO to Anarchy Online
      Albion nie jest sandbox, nie wiem dlaczego takie pomysły przychodzą ludziom do głowy.

      Albion musi mieć duzy grind i farme, tylko może wydłużyć chęć pozostania w grze ale za to musi być nagroda, czyli mocny content PVE i najważniejsze co pozwala tej grze to PVP, niech nikt nie zapomina o tym że cały ten grind i farma jest otoczką wokół PVP.
      Co do balansu między gildiami, brakuje mi zachęty do rozdrabniania się, do istnienia małych gildii, które nie muszą łączyć się w molochy i zergi.
      Jeśli pozostanie jak jest to w grze będzie pare może kilka gigantów przejmujących między sobą tereny, a małe gildie z czasem albo zostana wchłonięte albo ludzie odejdą z tej gry, nie każdy chce siedzieć w gildiach po 100 czy 200 ludzi.
      Czyli podsumowując, szukać sposoby na content dla małych gildii, który nie będzie w zasięgu gigantów, ale nie przychodzi mi nic do głowy.
      1. Nie mozna zpolszczyc angielskiego slowa ?
      2. AO to Anarchy Online oooo fuck to teraz Albion jest stracony nie bedzie mial skrotu.

      3. Jesli Albion nie jest robiony na sandbox game (polecam sie zapoznac z tym co to znaczy) to prosze powiedz mi co cie tak ogranicz w tej grze do jednoliniowego grania ? ta masa questow z main storylinem ? czy ten nadzwyczaj ograniczony wybor klasy postaci i przedmiotow ? czy tez koncowy cel gry ktory jest tak jasno i bezczelnie przedstawiony. Zmuszajacy nas do kierowani sie ku temu samemu ?
    • Ja nie do końca rozumiem spory sandbox, czy nie sandbox, jakieś skróty cholera wie po co... za chwilę ktoś walnie 7 dużych liter i będziemy się zastanawiać co one znaczą. Szczerze w tyle mam czym co jest i jaki ma skrót. Gra albo jest dobra, albo nie jest. Zapewne niełatwe jest pogodzenie casuali z hardcore graczami i nie ma co wieszać psów na dev team'ie. Ładnie wyglądają te wyliczenia dla chińskich farmerów ile co czasu zajmie, a i tak się potem okaże, że biedny polski bezrobotny zrobi to w dwa miesiące i będzie mieć jeszcze czas na wino z dziewczyną. Jedno wiem na pewno. World Of Warcraft miał kiedyś ogromną rzeszę fanów i miliony kont. Jak widać upraszczanie gry nie wyszło im na dobre pomimo tego, że mają jeden z najlepszych supportów, a i techniczny rozwój gry jest na wysokim poziomie. Albion Online ma ogromny potencjał i siłą tej gry jest tak naprawdę prostota. Prostota, która jednocześnie oferuje ogrom możliwości. Jeśli się zapuszczę za daleko i nie będę na to gotowy muszę dostać w łeb. To dlatego tu jesteśmy. Mam osobiście nadzieję, że twórcy tej gry nie ugną się przed sierotami, które wszystko musza mieć podane na tacy bo finał będzie znany w momencie podjęcia takiej decyzji. Mówicie, że to PvE napędza gry? Zobaczcie gry w których są serwery PvE i PvP i porównajcie populacje, a gwarantuję przestaniecie pisać takie bzdury. nie można zapomnieć o PvE. Należy utrzymać balans, ale to PvP będzie solą ziemi. Social w grze powinien być mocno rozwinięty. Współzawodnictwo gildii. ... i będzie dobrze.

      The post was edited 1 time, last by Baalderoth ().