Caerleon/Thetford % od budynkow w miescie = niebo monopolistow

    This site uses cookies. By continuing to browse this site, you are agreeing to our Cookie Policy.

    • Caerleon/Thetford % od budynkow w miescie = niebo monopolistow

      Taka moja mala drobna obserwacja w ostatnim czasie co wyprawia kilku wlascicieli dzialek w miastach. (w sumie wszyscy wlasciciele w Cearlone I Thetford)
      Budynki crafterskie wzrost z 50% do 150% w Thetford I do 200% w Cearlone
      Budynki na potki z 50% do 130% a nastepnie do 250% Thetford I to samo w Cearlone.

      Niech SBI dalej siedzi na dupie I pozostawi taka radosna wolnosc kilku graczy a niedlugo zbierze odpowiednie zniwo ze swojego lenistwa I glupoty.

      Nastepny przyklad gdzie kilku zachlannych moronow spowoduje odplyw graczy od gry.
      To jest gra a nie praca I nikt tutaj nie bedzie sie zabijal I walczyl z monopolistami.
      Ja rozumiem ze wszystko jest sterowane przez graczy ale sa jakies granice i jezeli pewne dzialania szkodza populacji gry to ktos powinien w koncu cos z tym zrobic.
    • To, że jesteś w jakiejś swojej śmiesznej gównogildii i nie stać was na niższe podatki to nie wina SBI tylko wasza, że jesteście gównem. Craftujcie na wyspie, dołącz do gildii co ma zniżki/sojuszu.
      Gankuja Cie? Płaczesz.
      Za duże podatki? Płaczesz.
      Jak moby na PVE stana sie zbyt trudne dla twojego jednoręcznego daggera w guardanie to też będziesz płakać, że PVE w tej gierce za trudne i mają zmienić?

      Hatfu na Ciebie
    • Abstrahując od tego kto założył ten temat.. to akurat tutaj ma rację wg mnie.

      Moim skromnym zdaniem cała tą grę niszczy fakt istnienia sojuszy..

      Gdyby ich nie było to gildie byłyby 300 osobowe i nie powstawały by twory typu archy albo russian guild 1 2 3 itd..

      Tak duża akumulacja graczy w jednej strukturze nie daje żadnej wartości dodanej do gameplayu. Przecież silnik gry nie poradzi sobie nawet z walka 300 vs 300 więc po co dawać potencjalna możliwość na jednoczenie się jeszcze większych ilości graczy..

      A co to ma do finansów? Tyle, że oczywistym jest iż takie duże grupy graczy obracają taka gotówka że mogą sobie windować ceny w miastach po to właśnie by wymuszać dołączanie do nich przez mniejsze gildie i pojedynczych graczy. Jest to niestety błędne koło w którym w większości bierzecie udział ;)
    • Szagi wrote:

      Abstrahując od tego kto założył ten temat.. to akurat tutaj ma rację wg mnie.

      Moim skromnym zdaniem cała tą grę niszczy fakt istnienia sojuszy..

      Gdyby ich nie było to gildie byłyby 300 osobowe i nie powstawały by twory typu archy albo russian guild 1 2 3 itd..

      Tak duża akumulacja graczy w jednej strukturze nie daje żadnej wartości dodanej do gameplayu. Przecież silnik gry nie poradzi sobie nawet z walka 300 vs 300 więc po co dawać potencjalna możliwość na jednoczenie się jeszcze większych ilości graczy..

      A co to ma do finansów? Tyle, że oczywistym jest iż takie duże grupy graczy obracają taka gotówka że mogą sobie windować ceny w miastach po to właśnie by wymuszać dołączanie do nich przez mniejsze gildie i pojedynczych graczy. Jest to niestety błędne koło w którym w większości bierzecie udział ;)
      No tak nie do końca jest. Jedynie archy coś takiego wprowadzili, w innych sojuszach tax jest tylko obniżony dla gildii osoby która posiada dany plot, reszta płaci te 190% (a raczej nie płaci i ryzykuje crafcąc gdzieś indziej poza Caerleonem).

      Sojusze mają racje bytu ale powinny mieć jakiś limit graczy ale to nie ten temat.

      Boli to że nowi gracze bez dołączenia do dużych gildii mają tylko rzucane kłody pod nogi. Też nie mogą sobie od tak dołączyć bo stawiane im są wymagania które będą ich kosztowały albo sporym czasem spędzonym albo wymuszą kupowanie silvera, Większość właścicieli plotów to gracze którzy zaczynali w alfie i od dłuższego czasu je kontorlują, trochę kasy się nazbierało i teraz tak łatwo nie będzie ich wygryźć.

      No nic, bardziej ogarnięci sobie poradzą, a Ci mniej po prostu przestaną grać.
    • Tylko regularne całościowe resety bazy danych gry co 3 sezony rozwiązałyby problem monopolu. Jednak bez porządnych aktualizacji , nikomu nie chciałoby się w to grać .Co reset gra musiałaby być tworzona w zupełnie innym kierunku, czyniącym wipe'y serwera wyjątkowymi i wyczekiwanymi.


      Plot ownerów nie przebijesz, a OOPSów z mercii też już raczej nie wypędzisz. Nikt nie jest w stanie z nimi konkurować finansowo. Każdy wolny rynek działa fajnie ale tylko na początku, po jakimś czasie musi dojść do sytuacji, że wszystko zgarnia jeden monopolista - ten najsprytniejszy.

      Także już możecie wracać do czynności które wykonujecie najlepiej czyli kłótnie z somsiadem polakiem, a także niewolnicza pracy na rzecz 5 osób z 300 osobowej gildii. Eluwa
    • Szagi wrote:

      Abstrahując od tego kto założył ten temat.. to akurat tutaj ma rację wg mnie.
      A co to ma do finansów? Tyle, że oczywistym jest iż takie duże grupy graczy obracają taka gotówka że mogą sobie windować ceny w miastach po to właśnie by wymuszać dołączanie do nich przez mniejsze gildie i pojedynczych graczy. Jest to niestety błędne koło w którym w większości bierzecie udział ;)
      Pies przemówił ludzkim głosem...cuda dzieją się....

      szydera wrote:

      Każdy wolny rynek działa fajnie ale tylko na początku, po jakimś czasie musi dojść do sytuacji, że wszystko zgarnia jeden monopolista - ten najsprytniejszy.
      Każdy wolny rynek działa idealnie jeżeli państwo nie miesza swoich brudnych łap w ekonomię aczkolwiek jeśli występuje zmowa cenowa monopolistów państwo powinno posiadać instrument do walki z takimi działaniami.


      assassinBK wrote:

      Nastepny przyklad gdzie kilku zachlannych moronow spowoduje odplyw graczy od gry.
      To jest gra a nie praca I nikt tutaj nie bedzie sie zabijal I walczyl z monopolistami.
      Ja rozumiem ze wszystko jest sterowane przez graczy ale sa jakies granice i jezeli pewne dzialania szkodza populacji gry to ktos powinien w koncu cos z tym zrobic.
      Krzywa Laffera w tym przypadku została znacznie przekroczona,a co za tym idzie same negatywne skutki :)

      The post was edited 6 times, last by Szachu ().

    • Szachu wrote:

      Szagi wrote:

      Abstrahując od tego kto założył ten temat.. to akurat tutaj ma rację wg mnie.
      A co to ma do finansów? Tyle, że oczywistym jest iż takie duże grupy graczy obracają taka gotówka że mogą sobie windować ceny w miastach po to właśnie by wymuszać dołączanie do nich przez mniejsze gildie i pojedynczych graczy. Jest to niestety błędne koło w którym w większości bierzecie udział ;)
      Pies przemówił ludzkim głosem...cuda dzieją się....

      szydera wrote:

      Każdy wolny rynek działa fajnie ale tylko na początku, po jakimś czasie musi dojść do sytuacji, że wszystko zgarnia jeden monopolista - ten najsprytniejszy.
      Każdy wolny rynek działa idealnie jeżeli państwo nie miesza swoich brudnych łap w ekonomię aczkolwiek jeśli występuje zmowa cenowa monopolistów państwo powinno posiadać instrument do walki z takimi działaniami.

      assassinBK wrote:

      Nastepny przyklad gdzie kilku zachlannych moronow spowoduje odplyw graczy od gry.
      To jest gra a nie praca I nikt tutaj nie bedzie sie zabijal I walczyl z monopolistami.
      Ja rozumiem ze wszystko jest sterowane przez graczy ale sa jakies granice i jezeli pewne dzialania szkodza populacji gry to ktos powinien w koncu cos z tym zrobic.
      Krzywa Laffera w tym przypadku została znacznie przekroczona,a co za tym idzie same negatywne skutki :)
      Cuda to by się działy jakbyś w teście IQ przewyższył pantofelka ;)