Albert Einstain kontra Albion Developers

    This site uses cookies. By continuing to browse this site, you are agreeing to our Cookie Policy.

    • Albert Einstain kontra Albion Developers

      New

      Einstein nietuzinkowym człowiekiem był i miał także sporo trafnych powiedzeń. Jedno z nich przytoczę poniżej:

      "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”

      Czyż ten cytat nie jest idealnym posumowaniem obecnego deja vu?

      Już spieszę z wyjaśnieniami chociaż jak zawsze pewnie będzie wiele osób które się ze mną nie zgadzają ale myślę że fakty mówią same za siebie.
      Gram od którejś bety chyba nawet od momentu gdy gra przeszła z alfy na betę.
      Każda beta rozpoczynała i kończyła się podobnie.
      -> Ponieważ nie było sensu grindować to szybko brakowało na serwerach graczy PvE i gethererów co w następstwie powodowało spadek ilości graczy PvP - serwery pod konieć świeciły pustkami

      Po wprowadzeniu finalnej wersji pojawiły się 2 problemy
      1) problemy techniczne które zniechęciły bardzo dużą rzeszę graczy
      2) problemy z projektem gry. Zbyt mała przestrzeń do w miarę swobodnej gry w porównaniu do ilości graczy./Zbyt ubogie PvE/Zrealizowane w kretyński sposób PvP ala ganking w tej grze bo z prawdziwym PvP to nie wiele ma to wspólnego w większości przypadków.
      Znów odpłynęła masa graczy począwszy od PvE/gethererów. Zabrakło łatwej zdobyczy zaczęły odchodzić gankerskie nieudaczniki co to już nie widziały sensu w uganianiu się za trudniejszą zdobyczą. Serwery znów zaczęły świecić pustkami

      Tutaj mam pewną satysfakcję ponieważ w przeważającej części sprawdziło się to o czym pisałem od początku

      Ostatni patch przyniósł zmiany w PvE i pojawiło się masę graczy. Zanim jeszcze wprowadzono FtP
      Ale 10 kwietnia gra weszła na free to play i co obecnie obserwujemy? Identyczną sytuację jaka miała miejsce przy wydaniu gry. (Z tą różnicą że mamy losowe dungi).
      1) wróciły problemy techniczne
      2) wrócił problem z wielkością świata nieprzystosowanego do takiej ilości graczy. Gdy serwer w weekend jest zapełniony mamy zabawną sytuację gdzie znów gracze nowi/solo/z mniejszych gildii zostali praktycznie całkowicie odcięci od kontentu.
      Na czerwonych grasują całe stada gangerów (chyba kiedyś już tak było? :D)
      Po czarnych można się swobodnie przemieszczać jak już wydostanie się z mapy z portalem :D. Przy portalach całe stada polujących gankerów co powoduje że reszta map nisko lvlowych jest nadzwyczaj mało uczęszczana chyba że akurat grasują teamy PvE czy ZvZ.

      Zanim gra wyszła na FtP napisałem jak to może wyglądać i naprawdę nie trzeba być geniuszem aby pewne sytuacje przewidzieć. Napisałem że gracze ocenią ją odpowiednio i można sobie obecnie zobaczyć jakie są oceny gry na steam czy innych portalach

      Obecnie devsi mają ostatnią szansę aby szybko coś zrobić bo jeżeli liczą na to że gracze zostaną w tak niedopracowanej technicznie grze która powinna nosić nazwę "mokry sen gankera online" to chyba cytat Einsteina nic tutaj nie zmieni ale zawsze będą mogli być nominowani do nagrody innego uczonego jakim był Darwin.
    • New

      Jestem przerażony tym postem. Nie znam tej gry. Wczoraj założyłem konto. Mam parę godzin przegranych. Wydaje się to fajną gierką w której można spędzić czas wolny. Szczególnie z premium, które jest dużą pomocą. Nie chciałbym jednak wydawać na grę f2p pieniędzy mimo, że to tylko, albo aż 40 zł/miesiac.
      Jestem w stanie dać grze i zespołowi za nią odpowiadającemu czas, bo mam wrażenie, że znaczna część nowych graczy odbije się od tej gry. Jednak czy opłaca się inwestować czas, w zbieranie srebra na premium? Jest pan doświadczonym graczem jak widzę, więc pytam u najlepszego źródła.

      P.s. Byłaby możliwość podpowiedzenia paru rzeczy odnośnie gry w prywatnej wiadomości? (prośba do ogółu graczy)

      Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!
    • New

      Na pewno to przejście na f2p otworzyło oczy twórcom Albiona. Że coś trzeba zrobić i to szybko. Bo szkoda by było zmarnować taki potencjał.

      Bez powiększenia świata gry raczej się nie obejdzie. Nawet jak połowa ludzi odejdzie, to i tak będzie tłoczno. A jak już dodadzą nowe tereny, przydałyby się też zupełnie nowe rodzaje i modele postaci. Bo oglądnie łamignatów, w samych gaciach na mapach zimowych czy pustynnych po jakimś czasie nuży. Czy nawet style budynków. Może to pierdoły dla niektórych, ale taka różnorodność pozwala dłużej zachować świeżość grze. I nie odnosi się wrażenia, że się twórcom po prostu nie chce wysilać.

      Nowe tereny też by się przydały. Jakieś zrujnowane miasto, po którym gracze mogli by grasować w poszukiwaniu łupów i skalpów. Z kanałami, zmieniającymi się podziemiami. Czy nawet portal, wrzucający w miejsca inaczej niedostępne. Podciągnąć jeszcze Królewską Ekspedycję i wrzucić parę questów dla casuali. I event raz na jakiś czas, gdzie gracze muszą połączyć siły, i odeprzeć inwazję jakichś maszkar.

      Możliwości są. Trzymam kciuki za SBI. Zobaczymy, co zrobią. I oby nie za długo było by trzeba czekać na jakieś widoczne kroki.
      I will not be a page in someone else’s history book.

      The post was edited 1 time, last by Slava: Dodatkowy tekst. ().

    • New

      Jest calkiem zabawnie, w prowincjach niebieskich gdzie dotąd bywało średnio 5-20 graczy na mapie dzisiaj było ponad 300. Wyścig do każdego drzewka czy kamyka. Algorytmy gry kompensuja ilosc graczy szybszym odradzaniem sie złóż, ale to tez prowadzi do pewnych patologii, bo mozna stac w miejscu i kosić tą samą jaszczurkę co 15 sekund. Same surowce potaniały jak na moje oko. Na żółtych też tłok, co rusz ktos gdzies jest ubijany i duzo lata"czerwonych". Starzy gracze niektorzy maja zabawę w ubijaniu druzynowo tych pojedynczych biednych nowicjuszy (niektorzy z nich zaraz po zaczeciu gry ida tam w ubraniach tier 2) .

      Gra przy tym tłoku troche sie zacina i generuje skokowe zmiany pozycji , ale przestala sie wywalać, czyli poprawiono stabilnośc.
    • New

      Majamas wrote:

      Jest calkiem zabawnie, w prowincjach niebieskich gdzie dotąd bywało średnio 5-20 graczy na mapie dzisiaj było ponad 300. Wyścig do każdego drzewka czy kamyka. Algorytmy gry kompensuja ilosc graczy szybszym odradzaniem sie złóż, ale to tez prowadzi do pewnych patologii, bo mozna stac w miejscu i kosić tą samą jaszczurkę co 15 sekund. Same surowce potaniały jak na moje oko. Na żółtych też tłok, co rusz ktos gdzies jest ubijany i duzo lata"czerwonych". Starzy gracze niektorzy maja zabawę w ubijaniu druzynowo tych pojedynczych biednych nowicjuszy (niektorzy z nich zaraz po zaczeciu gry ida tam w ubraniach tier 2) .

      Gra przy tym tłoku troche sie zacina i generuje skokowe zmiany pozycji , ale przestala sie wywalać, czyli poprawiono stabilnośc.
      No dokładnie. Miasto następnie jedna żółta strefa gdzie przebywa 300 graczy. Po prawej i po lewej T5 czerwone z gank składami :D. Można iść na czarne przez portal ale bez temu także w czasie najwyższej aktywności nawet z mapy się nie wyjedzie. :D
    • New

      Gracz @assassinBK od dawna uparcie traktuje ta grę wbrew jej zalozeniom. Gracze grający od bety i mający za sobą początki w lipcu 2017 roku dokładnie mogli się przygotować do obecnej sytuacji i zaoferować nowym graczom duże lepsze warunki gry niż ganianie w hordzie po niebieskich.

      Także apeluje do nowych graczy aby nie brać na serio pesymistycznych wypowiedzi miłośnika Einsteina i zachęcam o dołączenie do jednej z wielu polskich gildii.

      The post was edited 1 time, last by Dahlin ().

    • New

      Nostradamus Albiona, normalnie..

      Może jako osoba bardziej zaangażowana w sprawy rozwoju albiona niż przeciętny janusz albiona, wypowiem się w lekko inny sposób.



      Gra miała swoje słabe momenty, devsi mieli troszeczkę nietrafione pomysły przez ostatni rok, rezultowało to zmniejszającym się tzw. "saddle pointem", który w najgorszym momencie osiągnął 7k postaci aktywnych w pvp / tydzień. Był to chyba początek grudnia 2018. Albion był niechlubnie nazywany "Horse Simulatorem". Niestety od czasu mojego posta w sierpniu, nie wiele się zmieniło, populacja malała, nimue w tym czasie był już zaplanowany i był ostanią szansą na 'gvg-oriented game'. Niestety nie do końca to wypaliło, mimo że miło z ich strony, że próbowali zwiększyć populację gvg z 1% graczy do 5%, to nadal 95% graczy stawiała czołą z problemem pustki w open worldzie, HCEkami.. Dzięki inicjatywami jak moja ankieta i licze dyskusje nt. przyszłości albiona, poruszyły coś u devsów.

      Od tamtej pory, liczba grup szukających contentu, zaczepek - tylko rosła. mimo że populacja nie powalała, cos zaczęło się 'odbijać od dna'. Albion stawał na nogi ponownie. Koniec roku przyniósł ankietę skierowaną do wszystkich graczy, tym razem przygotowaną przez SBI (co równięz proponowałem w sierpniu), co pozwoliło ustalić priorytety SBI, zaraz później życzenia noworoczne, update roadmapy i maszyna ruszyła. Hajpik na oberona spowodował że luty i marzec biły rekordy killfame w pvp i aktywności wszystkich graczy, zwłaszcza PL community. Historię po Oberonie zna każdy.

      Bez względu czy nowi gracze masowo odejdą, content gry i podejście devsów zapewni stały przypływ nowych graczy. Jedni odejdą drudzy przyjdą. Mogę to śmiało powiedzieć, że SBI zmieniło orientację i target swojej gry o 180 stopnii na lepsze. Widząc ich plany, zrozumieli że muszą skupić się na revampie istniejącego contetu i satysfakcji różnych stylów grania jak np. zvz zamiast dodawać jakiś fancy content typu frakcje.

      Pozostaje teraz problem techniczny, który jest potężny i im większa populacja tym bardziej dotkliwy. I nie chodzi mi o sytuację post-f2p patcha, tylko przed-oberonowe walki na 200+ graczy. Gra chodziła jako tako, ale rubberbanding dawał się potężnie we znaki, prowadzać do braku satysfkacji z tych najwiekszych bitek, częste DCki, memory leaki itd. To są niezależne problemy od F2P i obecnie dla mnie nadal aktualne.

      Stąd moją ambicją na przyszłość, jest lobbying w celu downscalingu community, usunięcie allianceów albo wprowadzenie ograniczeń, tak aby walki były w mniejszych grupach. Konkluzję moich filozoficznych rozważań możecie znaleźć tutaj.

      The post was edited 2 times, last by glokz ().

    • New

      Znów kto miał rację pokaże czas :D Poczekamy zobaczymy :D

      glokz wrote:

      Nostradamus Albiona, normalnie..

      Od tamtej pory, liczba grup szukających contentu, zaczepek - tylko rosła. mimo że populacja nie powalała, cos zaczęło się 'odbijać od dna'. Albion stawał na nogi ponownie. Koniec roku przyniósł ankietę skierowaną do wszystkich graczy, tym razem przygotowaną przez SBI (co równięz proponowałem w sierpniu), co pozwoliło ustalić priorytety SBI, zaraz później życzenia noworoczne, update roadmapy i maszyna ruszyła. Hajpik na oberona spowodował że luty i marzec biły rekordy killfame w pvp i aktywności wszystkich graczy, zwłaszcza PL community. Historię po Oberonie zna każdy.
      Och jakże trafne wyciąganie wniosków :D
      Dla Ciebie "wprowadzili oberona = liczba graczy się zwiększyła
      Dla mnie "wprowadzili oberona gdzie uatrakcyjniki PvE nagle liczba graczy poważnie się zwiększyła co zwiększyło PvP"

      Bawi mnie łączenie przez was faktów. Wy chociaż byście faktami po oczach dostali to tego nie zauważycie.
      Wprowadzenie oberona spowodowało ponowny haip :D No spowodowało co znów zgadza się z tym o czym pisałem czyli o gówno PvE które zostało trochę uatrakcyjnione i został zwiększony do niego dostęp. Nie było tak że 3-4 dungi na royalach są wiecznie czyszczone przez gankerów.

      Dahlin werbuj ludzi werbuj bo jak tak dalej pójdzie to wam znów źródełko wyschnie ale jak zwykle się zorientujecie za późno. Myślicie że ta wasza gildia przetrwa bez casuali? Już raz zaliczyliście spadek i obecnie odbudowujecie się na graczach nowych.

      "update roadmapy i maszyna ruszyła. Hajpik na oberona spowodował że luty i marzec biły rekordy killfame w pvp"
      No tak zwiększyło się to nie dlatego że zostało uatrakcyjnione PvE gdzie większość graczy zaliczyła powroty ale dlatego że zrobiliście ankietę. Noż …… geniusz, geniusz intelektu.

      W jednym zaś macie rację że chyba ze mną jest coś nie tak że próbuję takim prostym taboretom wytłumaczyć zasadę przyczyna skutek. I wiem doskonale że jak znów Albion zanotuje doła jeżeli nie zmienią nic w rozgrywce to oczywiście i tak będziecie wiedzieli swoje.

      "Przez ostatnie 6 lat Polcy i Polacy świetnie radzili sobie w Albionie, gra się rozwijała w dobrym kierunku i wszystko było OK" :P
    • New

      assassin wojowniku, leć tam do Niemiec i naprawiaj gierkę po swojemu. Kiedyś plułem na devsów za ich pomysły, ale widać, że im zależy, a Glokz poświęcił sporo czasu na przebicie się do SBI, więc podziękuj mu, a nie puszysz się chłopaku. Możesz też zrobić miejsce dla 15k ludzi w kolejce. Kiedy Ci się coś nie podoba to rusz głową swoją, a nie Einsteina, i napisz do nich kilka maili najlepiej po angielsku, idz na reddita, bo tutaj nie zawojujesz zbytnio, jedynie chlapiesz swoim niezadowoleniem.
    • New

      Ziomeczku nie wiem co robiłeś w styczniu lutym i marcu, ale KFC potęznie się napierdalało na opence.
      Hajp oberonem swoją drogą, ale po odejściu ze squadów nikt nie narzekał na brak contentu i nasza gildia rosła w siłę. Przejrzyj sobie tabelki Dahlina żeby uściślić fakty, jak było

      Oberon i atrakcyjność PvE nie ma z tym nic wspólnego,
      Tematy jak tutaj tylko to potwierdzają
      reddit.com/r/albiononline/comm…_member_march_17march_24/

      Nie wiem zresztą co ma na celu Twój post, chciałbyś napisać za 3 miesiące

      "A nie mówiłem?" I mamy Ci gratulować wtedy albo posąg wybudować? Czy jednak masz coś mądrego do zaproponowania i szukasz pomocy żeby nie było jak napisałeś ?

      Także Panie Albercie E. rozumiem, że masz o sobie dość duże mniemanie ale teksty o taboretach to sobie daruj, bo TBH, co ty kurwa zrobiłeś dla albiona żeby sie rzucać z takimi tekstami?
      Napisałeś trzy posty jaka to chujowa gra?

    • New

      Póki mamy wybór swoich stylow i zachowan w grze to gramy, jak go zabraknie to odejdziemy do innych gier. Nie ma nic na siłę. Póki co gra sie zrobiła znacznie ciekawsza niz rok wczesniej była, otwarcie f2p troche ja destabilizuje i wprowadzi wszelkie zagrania mendowate co już wczesniej było tu obecne tylko w mniejszej skali. Obecnie faktycznie wygląda jakby Royal continent byl za mały na ilośc chetnych do gry, może bedzie sie czesciej przebywac na swoich wyspach aby odpoczac od tłumu.

      To co tworzy wartośc gry to sa emocje i więzy międzyludzkie, tu powinni sie skupić developerzy aby rotacja nie byla taka kosmiczna, jak znajomi znowu znikają to chęc gry odchodzi. Tu na moje oko byl zawsze najwiekszy problem gry; brak mechanizmu dalszego rozwoju graczy po przejsciu etapu zbieracza i craftera tier 4-5. Dalej jest bariera, częste umieranie i szukanie innej rozrywki.

      Jako że bywam tu okresowo od 2 lat to mam dystans do gry i sie nie napalam na zadne cuda.
      ZvZ wydaje sie interesujące o ile sprzetowo to sie da ugrać, chociaż przesadzone sa te specjane wierzchowce rozdawane najlepszym jako nagrody.
    • New

      Majamas wrote:

      Póki mamy wybór swoich stylow i zachowan w grze to gramy, jak go zabraknie to odejdziemy do innych gier. Nie ma nic na siłę. Póki co gra sie zrobiła znacznie ciekawsza niz rok wczesniej była, otwarcie f2p troche ja destabilizuje i wprowadzi wszelkie zagrania mendowate co już wczesniej było tu obecne tylko w mniejszej skali. Obecnie faktycznie wygląda jakby Royal continent byl za mały na ilośc chetnych do gry, może bedzie sie czesciej przebywac na swoich wyspach aby odpoczac od tłumu.


      To co tworzy wartośc gry to sa emocje i więzy międzyludzkie, tu powinni sie skupić developerzy aby rotacja nie byla taka kosmiczna, jak znajomi znowu znikają to chęc gry odchodzi. Tu na moje oko byl zawsze najwiekszy problem gry; brak mechanizmu dalszego rozwoju graczy po przejsciu etapu zbieracza i craftera tier 4-5. Dalej jest bariera, częste umieranie i szukanie innej rozrywki.

      Jako że bywam tu okresowo od 2 lat to mam dystans do gry i sie nie napalam na zadne cuda.
      ZvZ wydaje sie interesujące o ile sprzetowo to sie da ugrać, chociaż przesadzone sa te specjane wierzchowce rozdawane najlepszym jako nagrody.
      Dokładnie w punkt.
      Niedługo masa FtP graczy doczłapie do T4-T5 i zaobserwuje że to co opisują devsi a co im się serwue to zupełnie inna bajka.
      Zupełnie inny styl gry prezentuje gra w dużych społecznościach a zupełnie inny w małych.
      Graczy prawdziwie hardkorowych w całej społeczności jest mały odsetek i śmiem twierdzić że tacy gracze grają tutaj od początku.
      Gracze FtP to zupełnie inny typ gracza w przeważającej większości.
      Gra obecnie oferuje content tylko dla dużych społeczności szczególnie podczas szczytu na serwerze.
      Większość graczy która przyłączyła się po FtP za chwilę zacznie się orientować z czym mają do czynienia i zacznie się zjazd populacji co do pewnego stopnia będzie dla obecnych obszarów jakie oferuje gra pozytywne. Pytanie tylko czy zjazd uda się utrzymać na sensownym poziomie i czy gra będzie umożliwiała dopływ świeżej krwi.

      glokz oczywiście że po to żeby napisać "A nie mówiłem" i po to aby dostać znów odpowiedź od graczy z dużych społeczności że nie mam racji. Następnie popatrzeć z satysfakcją jak ostatni z was gasi światło ciągle myśląc "a było tak dobrze, a było tak dobrze, więc dlaczego, dlaczego inni graczom nie pasowało być frajerami i robić jako dojne krowy dostarczając nam zabawy w naszym 'hardkorowym' pvp"

      Wiesz co zrobiłem dla albiona? Kupiłem tą krę i płaciłem za subskrypcję na 6 postaciach i to mi daje prawo jako klientowi do wypowiadania własnego zdania na temat produktu jaki nabyłem.

      Shamtu wrote:

      assassin wojowniku, leć tam do Niemiec i naprawiaj gierkę po swojemu. Kiedyś plułem na devsów za ich pomysły, ale widać, że im zależy, a Glokz poświęcił sporo czasu na przebicie się do SBI, więc podziękuj mu, a nie puszysz się chłopaku. Możesz też zrobić miejsce dla 15k ludzi w kolejce. Kiedy Ci się coś nie podoba to rusz głową swoją, a nie Einsteina, i napisz do nich kilka maili najlepiej po angielsku, idz na reddita, bo tutaj nie zawojujesz zbytnio, jedynie chlapiesz swoim niezadowoleniem.
      A za co ja mam mu dziękować? Wiadomo że od zawsze devsi słuchają graczy z większych gildii pozostałych mając w tylnej części ciała. Moje zdanie o grze jest zupełnie inne niż jego. Większości z was chodzi tylko o PvP czy gankowanie a moim zdaniem ta gra powinna umożliwiać każdy styl zarówno w dużych gildiach jak i mniejszych. Zarówno grę drużynową jak i grę solo.

      Dlaczego gram w tą grę. Bo lubię grind, bo odpowiada mi świat tej gry, bo lubię PvP. Dlaczego czasami znikam na kilka miesięcy? bo nie odpowiadają mi zupełnie reguły gankowania i nie odpowiada mi to że devsi dają możliwość trollowania innych graczy przez totalne scierwa które wykorzystując mechanikę gry uprzykrzają grę innym.
      Jeżeli banda debili czeka koło stref żółtych obecnie w gank składzie na wilkach polując na newbi na t3 koniach czy osiołkach, którzy wyjechali na czerwone bo devsi dali 300-400 graczom jedną żółtą mapę koło miasta, to jak takie ścierwo można nazwać.

      Już była jedna "wielka polska gildia" nad której grobem a może tylko chwilowym zamrażalnikiem pochyliłem głowę z nieskrywaną satysfakcją. Obecnie niecierpliwie na to samo oczekuję odnośnie KFC chyba najbardziej toksycznego tworu polskiej społeczności.
      Ale jest jedna różnica pomiędzy Gentelmenami i KFC. Ci pierwsi jednak mieli klasę.
    • New

      @Dagother

      Rozumisz? We no to przetłumacz swoim kolegom z niemiec, bo tu nie ma to tamto. On kupił gierę i ma 6 premek. Lepiej żeby gankerów jutro znerfili bo inaczej będzie syf na PL forum jakiego jeszcze nie widziałeś.

      Ziomeczku rozumiem, że forum albiona przeżywa okres rozkwitu i dużo osób czyta i każdy chciałby mieć tutaj swoje 5 minut.
      Tym bardziej nie siej niepotrzebnego fermentu i nikt nie będzie Cię punktował za Twoją głupotę.

      PS. Nie wiem co ma gildia do moich postów zaadresowanych do developerów / community. Może dołącz do CRP to się dogadacie. Aha zapomniałem że Ty musisz być w gildii gdzie jest mniej niż 10 osób i nie gankujecie bo brzydzisz się ścierwem.
    • New

      Dagother wrote:

      @assassinBK problemy techniczne czy rozmiar świata gry są do rozwiązania, deweloperzy pracują nad różnymi rozwiązaniami, które będą niedługo wprowadzone. Pytanie do Ciebie o reszte problemów związanych z PvP które wymieniłeś, jakie masz propozycje aby je rozwiązać?
      W obecnej chwili na royalach to właśnie rozmiar świata jest największym problemem jeżeli chodzi o gankerów.
      1) system reputacji jest źle rozwiązany. Moim zdaniem jeżeli ktokolwiek łapie reputację ujemną na royalach nie ma prawa wyjść z trybu PvP. Walki o warcampy na royalach powinny w takim przypadku przewidzieć oznaczenie obrońca - atakujący tak jak w przypadku walk frakcyjnych aby tacy gracze nie łapali repytacji ujemnej. Oprócz atakowania/obrony warcampów może jeszcze inne przypadki.
      2) Nie ma możliwości zamiany trybu neutralny na PvP na mapie czy w dungu. Zmiana może nastąpić tylko w mieście.

      Można także pomyśleć na royalach o systemie ale WoW z modyfikacjami.
      -> Tryb neutralny
      -> Tryb PvP
      -> Tryb PvP agresywny ale ganker.
      Graczy neutralnych mogą atakować tylko gracze odpaleni w trybie PvP agresywnym i tylko Ci gracze będą tracili reputację.
      Gracze w trybie PvP mogą atakować tylko innych graczy w trybie PvP oraz w trybie PvP agresywnym. Gracze w trybie neutralnym nie mogą atakować graczy PvP ale mogą graczy w trybie PvP agresywnym
      Gracze w trybie PvP będą zyskiwali np 30% do każdej aktywności czy to PvE czy getheringu.
      Za ubijanie graczy w trybach PvP agresywnych w mieście w zależności od reputacji byłyby odpowiednie nagrody

      Jeżeli chodzi o czarne to tutaj przy takiej ilości graczy należy zwiększyć ilość portali tak aby nie było możliwości zablokowania wszystkich przez bandy grasujących gankerów tak jak to miało miejsce w ten weekend. Kilka razy się udało wyjechać na czarne i pomimo szczytu ilości graczy na mapie spotkałem kilka osób ale za którymś razem zrozumiałem dlaczego gdy 3-4 razy z rzędu zaraz po wyjściu z portalu wsiadały mi na tyłek całe stada gankerów. Gdyby nie to że przeważnie gram w innej strefie czasowej to bym już standardowo na kilka miesięcy powiedział dziękuję widząc co się działo. Może po prostu tak jak wypadają mapy losowych dungów mogły by wypadać mapy losowych portali które dla danego gracza lub teamu byłyby aktywne przez np kilka godzin i tylko przez tych graczy widziane.

      Przede wszystkim devsi muszą na szybko zrobić porządek na royalach ponieważ po wydaniu gry jak i teraz mamy pewne podobieństwa czyli gankerów wyrzynających graczy. Z tym że są dwie kolosalne róznice.
      1) Obecnie gankerzy są wysokolewelowi z bardzo dobrymi mątami i polują na newbi.
      2) Ilosć map żółtych koło miast frakcyjnych w stosunku do wydania gry została zmniejszona co najmniej o 50% z 4 do 2 jeżeli się nie mylę.

      The post was edited 3 times, last by assassinBK ().

    • New

      Z tymi portalami to sporo racji. Jak były tylko w Caerleonie, to ciężko było przewidzieć, kto gdzie się udał. Teraz, mając tylko 2 lub 3 wyjścia, jest możliwość przygotowania zasadzki na podróżujących samotnie lub małych grupach.

      Według mnie, powinno być po jednym portalu z każdego miasta. Ale prowadzących tylko na obrzeża czarnych terenów. Najlepiej, do jakiejś wioski zabitej dechami (nawet tej samej). Tak jak po tutorialu. Ale, mogącej być podbitej przez gildię. Dodatkowo, wzorem Caerleonu, nie można by do nich przejść z ekwipunkiem. Wtedy, kończymy z sezonami, i w duchu prawdziwego sandboxa. Pozwalamy graczom na zarządzanie całym kontynentem po swojemu. W którego centrum, umieścimy mityczny Avalon. Coś w rodzaju king of the hill. Dający dostęp np. do surowców t9.

      Dorzucimy jeszcze te enklawy czy kryjówki, dla małych gildii. Aby mogły prowadzić wojnę partyzancką z localsami. I jestem kupiony. Wraz siostrą :thumbup:

      W sumie, te sezony mogły by zostać. Ale tylko na royalkach. Aby motywować tamtejsze gildie do współzawodnictwa. Bo ktoby nie chciał ręki księżniczki? Albo nogi...

      Lub połączyć z Wojnami Frakcji. I wtedy zwycięska frakcja mogłaby złupić któreś z ościennych miast. Dając trochę życia prywatnym lub gildyjnym wyspom. Bo mało kiedy jest tam sens crafcić czy rafinować.

      Eh, marzenia... :rolleyes:
      I will not be a page in someone else’s history book.

      The post was edited 2 times, last by Slava: Nowy pomysł. ().