Oby zdechli - ale jako gildia w gierce komputerowej hehe

    This site uses cookies. By continuing to browse this site, you are agreeing to our Cookie Policy.

    • Oby zdechli - ale jako gildia w gierce komputerowej hehe



      Jak zobaczyłem te piękne logi to, aż przypomniałem sobie stare dobre czasy na tym forum, kiedy to rzeczywiście żyło i codziennie ktoś tu pisał. Po takiej dawce toksyczności moje bateryjki naładowały się do pełna i aż musiałem napisać tego posta, bo już mój wskaźnik neutralności wywaliło w kosmos. Piszę ten post, bo już nie mogę wytrzymać jak jakieś staruchy bez ambicji chcą prać mózgi innym i wmawiają im jakieś pierdoły. Zacznijmy od samego początku pięknej przygody związanej z sojuszem PAX. Byliśmy wtedy w SQUADach, którzy dominują do dnia dzisiejszego i było nam tam w sumie dobrze, ale postanowiliśmy zaryzykować i chwyciliśmy wyciąniętą do nas dłoń przez polską społeczność. To ja głównie przepychałem pomysł dołączenia do tego sojuszu, bo większość osób bała się tego, że rozpadnie się po tygodniu i casuale będą chodzić w gówno setach na zvz i trzeba będzie ich prowadzić za rączkę.

      Nie było mnie w trakcie kilku pierwszych dni, gdzie dołączyliśmy do sojuszu, bo pojechałem spędzać Sylwestra w Pradze razem z moją żoną i dwójką dzieci, ale to raczej nie będę rozwijał tego tematu. Będąc na wyjeździe mocno się interesowałem tym jak to wszystko wygląda itp. ogólnie jakoś to szło, były pierwsze zvz jakieś tam przegrane i wygrane. W sojuszu mocno było forcowane to, że to KFC ma się zajmować zvz i była ranga legionisty, która była wyznacznikiem tego, czy ktoś jest doświadczony czy nie. Samo to było na początku dla mnie całkiem spoko opcją, ale było problematyczne na etapie selekcji ludzi. Całym projektem zajął się Toxic i poświęcił temu sporo czasu, tam robił jakieś docsy z setami itp. Przy wypadzie tylko dla legionistów często były sytuacje, gdzie przeciwnika było więcej no i ostatecznie i tak każdy mógł iść, ale to tam nudy to nie będę pisał. Pierwszy reset sojuszu PAX był czymś przepięknym, bo mieliśmy sporo wygranych bitek, gdzie przeciwników było więcej. Ogólnie wszyscy byli mega zadowoleni oprócz kilku głosów niezadowolenia związanych z przeklinaniem i wyjaśnieniem potężnego weterana wojennego.

      Do tego momentu w sumie wszystko było spoko, bo było sporo contentu dla każdego, ale coś musiało się oczywiście skopać. Zaczęło się od tego, że był ogromny problem z tym, że KFC nie siedzi na discordzie 24/7 i alienuje się na TSie. Było to dla mnie absurdem, bo tak na dobrą sprawę jak ktoś fejmił czy coś to siedział, gdzie trzeba, a to jak ktoś spędza wolny czas i co wtedy robi to każdy sobie ogarnia we własnym zakresie. No, ale był to powód do lekkiej dramy, była ona wywołana głównie przez CRP, a została szybko stłumiona przez resztę gildii, czyli BK/MG/Kaczuszki. Co było dalej, to drama o legionistów i o to, że robiliśmy aktywności gildyjne we własnym zakresie i mieliśmy czelność zapraszać na naszego tsa osoby z sojusz. To było chyba najlepsze z wszystkiego, jak liderzy gildii BK i CRP pisali mi otwarcie, że boją się o zamiary KFC i wiedzą o tym, że chcemy im ukraść graczy xD No mnie to mocno śmieszyło, bo sam osobiście nie traktuje swoich ludzi jak jakieś produkty na półce, które można ukraść, jak ktoś chce iść do innej gildii to idzie i tyle. Było to dla mnie pierwszym mocnym sygnałem, że coś jest nie tak. Najgorsze dla mnie było to poczucie, że jestem w sojuszu z gildiami, które nie mają do mnie zaufania i wręcz wmawiają mi coś czego tak na dobrą sprawę nie miałem zamiaru robić. Ludzie z gildii nie mieli pojęcia tak na dobra sprawę co się dzieje na kanale oficerskim, także tak na dobrą sprawę reszty to nie ruszało, bo nie miała o tym pojęcia. Później były tam jakieś akcje z rangami i zabieraniem praw na discordzie bla bla, ale to tam po mnie spływało. Z alliancu wyszły Kaczuszki i w tym samym czasie zaczynałem dostawać informację, że CRP trashtalkuje KFC za plecami i gada jakieś pierdoły. Nie ruszałoby mnie to, gdyby nie to, że lider CRP brał w tym udział xDD Nie wiem jak trzeba być bezczelnym, żeby gadać jakieś głupoty mając gracza z KFC na kanale. To również i tak zlałem i graliśmy dalej.

      Tutaj jest najważniejszy moment tak na dobrą sprawę, KFC przestało grać aktywnie, bo większośc grała w Rusta, potem w Apexa i tak to z miesiąc trwało no i nagle okazało się, że w sojuszu PAX trochę mniej się dzieje. Dochodziły do mnie informację, że KFC martwe bla bla, ale to tam zlewałem, bo w tym czasie grałem sobie w rusta xD. Po miesięcznej przerwie chciałem postawic wszystko szybko na nogi, także położyłem się na łóżku i pomyślałem co mogę zmienić, żeby aktywność drastycznie wzrosła. No i wpadłem na pomysł, trzeba wyjść z sojuszu, w którym na dobrą sprawę sporo osób nie czuje się komfortowo. PAX od miesiąca stał w miejscu i tak na dobrą sprawę nie mógł pójść dalej przez casualowość innych gildii. Zrobiłem głosowanko i wyszło na to, że pakujemy walizy no i stało się. Wyszliśmy z sojuszu jako ogół w złym stylu, bo zwięrzęta z KFC i CRP weszły w potężną wymianę zdań na ogólnym no i coś tam pisali sobie niesympatycznego. Jako lider wyszedłem w dobrym stylu, pożegnałem się i do momentu ujrzenia SS'a wyżej byłem całkowicie neutralnym.

      Przejdźmy do sedna, PAXy pokonały ekipe 8 osobową w dungu + szczur, czyli ja xD Byli bardzo szczęśliwi na swoim discordzie, bo wygrali bitke 9 vs 13. Jest to dla mnie trochę dziwne, bo to jednak w sumie nic nadzwyczajnego, aleee jednak chcieli zrobić z tego coś wielkiego. Tutaj muszę oczywiście dać jakieś dowody








      Najbardziej w tym wszystkim boli to, że gościu życzy gildii KFC śmierci, tej samej gildii, która współpracowała z nim jeszcze niedawno. Sam osobiście na CRP patrze jako gildie dla młodych, ale powiedzmy sobie szczerze, jak nowi gracze mają się uczyć czegokolwiek w środowisku, gdzie prany jest łeb na porządku dziennym. Wygraliście jednego fighta, a piszecie jakbyście byli na streaku x10 przy równych liczbach. Po dostaniu materiału zdecydowałem się na to, że kończę z neutralnością i to CRP głównie za to zapłaci, pojechaliśmy i dostali szybkiego wipe'a na DH i po tym zaczęli oskarżać każdego o szpiegostwo xDDD


      Wy na swoim discordzie piszecie sporo, ale mało robiice. Ja piszę mało na discordzie, ale sporo robię. Sporny tu wiadomość dla Ciebie, będę płacił za info gdzie fejmicie, będę tam jechał nawet jakby to miały być royalki o 20:00 i wyjazd z Martlock już dzisiaj. Za pisanie głupot i toksyczność sam osobiście sporo nie zapłacisz, ale twoi gracze już raczej tak. Powodzenia na szlaku.

      Każdy niech sam sobie to wszystko przeanalizuje i wyciągnie z tego wnioski. KFC rekrutuje, stawiamy na jakość, a nie ilość v xD

    • Jak z perspektywy czasu pewne tematy same się wyjaśniają :) Nie moja sprawa, ale w tym momencie całej CRP dostaje się za 1 osobę co jest trochę nie fair.

      Dla przypomnienia wrzucę bardzo cwany post mistrza Spornego,

      Takie stare powiedzonko - kto mieczem wojuje od miecza ginie.
      Może czas zaprzestać pluć na innych i wmawiać wszystkim dookoła jacy są toksyczni? To byłby dobry cel na 2019 :)

      Sporny wrote:

      Zazwyczaj nie czytam i nie pisze bo szkoda mi zdrowia na szczeniackie przepychanki , Tu (mam na myśli polskie forum albiona) jak zawsze jak w psiarni lub przedszkolu.
      Zabawne jednak jak Polacy potrafią być pamiętliwi i przeinaczać fakty tak by siebie wybielić innych ubłocić
    • Mokry sen spornego może wkońcu się spełni, będziesz mógł nauczyć wkońcu swoich graczy gry zvz w albionie. Tak ogólnie fajnie że ktoś wyjaśnia spornego, dwulicowego śmiecia. Z nas kaczuszek zrobił największe toxici, wyjebali nas że sfory ponieważ nie chcieliśmy uczestniczyć w jego wspaniałym przedsięwzięciu jakim było stworzenie elitarnej grupy napierdalaczy (coś nie pykło). Uważam, że sprawa sojuszu potyczylaby się zupełnie inaczej gdyby CRP nie bylo założycielem sojuszu razem z dahlinem. Zabiły was wasze utopijne zasady które nic nie miały wspólnego z rzeczywistością
    • Zazwyczaj omijam te wylęgarnie trolli ale miło mi ze aż tak was zabolało to i owo teraz pewnie powinienem w ramach obrony własnej wklejać wasze krzywe teksty na temat rożnych ludzi czy gildii, popatrzeć co tam w PAX wypisywaliście i wasze smutne toxyczne wypowiedzi z tego forum pozbierać,tylko po co ?

      Tylko teraz niebłaznujące i nie udawajcie panów w garniturach odpowiedzialnych uczciwych i szczerych a na dodatek pokrzywdzonych bo na wasza renomę pracowaliście od powstania masą krzywych akcji ale oczywiście wielkie KFC możne szmacić innych ale KFC inni to już nie - taka wasz sprawiedliwość

      Ps. Barszczyk jesteś młodym człowiekiem a masz sklerozę z sojusz wyszedłeś sam wiec na co robisz z siebie pokrzywdzonego, Barszczyk taka rada dla twojego dobra nie wklejaj screena własnej kupki jak to robiłeś w PAX w ST

      Ps. glokz to stary screen i brak wypowiedzi gemralda zresztą nie ma co wklejać bo to sam łacina była tak na mnie jak i na moją matkę ale rozumiem twój ciągły ból pupy bo wyszedłeś z gildii jak wyszedłeś i nawet dla znajomych zostałeś złodziejem

      Ps. Pumbayo sam się pokazałeś z najlepszej strony tym wpisem nie ma co komentować




      Dlatego mam naprawdę ubaw jak takie toxyny jak wy strugacie głos rozsądku ciesząc się z tej kolejnej błazenady jak małe dzieci, powodzenia w budowaniu nienawiści polsko polskiej i łapaniu noobow gdzie popadnie jak tacy wielcy jesteście i dorośli i odpowiedzialni ba a jacy sprytni

      Miłego i powodzona

      The post was edited 7 times, last by Sporny ().

    • Sporny wrote:

      Zazwyczaj omijam te wylęgarnie trolli ale miło mi ze aż tak was zabolało to i owo teraz pewnie powinienem w ramach obrony własnej wklejać wasze krzywe teksty na temat rożnych ludzi czy gildii, popatrzeć co tam w PAX wypisywaliście i wasze smutne toxyczne wypowiedzi z tego forum pozbierać,tylko po co ?

      Tylko teraz niebłaznujące i nie udawajcie panów w garniturach odpowiedzialnych uczciwych i szczerych a na dodatek pokrzywdzonych bo na wasza renomę pracowaliście od powstania masą krzywych akcji ale oczywiście wielkie KFC możne szmacić innych ale KFC inni to już nie - taka wasz sprawiedliwość

      Ps. Barszczyk jesteś młodym człowiekiem a masz sklerozę z sojusz wyszedłeś sam wiec na co robisz z siebie pokrzywdzonego, Braszczyk taka rada dla twojego dobra nie wklejaj screena własnej kupki jak to robiłeś w PAX w ST

      Ps. glokz to stary screen i brak wypowiedzi gemralda zresztą nie ma co wklejać bo to sam łacina była tak na mnie jak i na moją matkę ale rozumiem twój ciągły bul pupy bo wyszedłeś z gildii jak wyszedłeś i nawet dla znajomych zostałeś złodziejem

      Ps. Pumbayo sam się pokazałeś z najlepszej strony tym wpisem nie ma co komentować




      Dlatego mam naprawdę ubaw jak takie toxyny jak wy strugacie głos rozsądku ciesząc się z tej kolejnej błazenady jak małe dzieci, powodzenia w budowani nienawiści polko polskiej i łapaniu noobow gdzie popadnie taak tacy wielcy jesteście i dorośli i opowiedzieli ba a jacy sprytni

      Miłego i powodzona
      Jedyne w co umiesz grać to w idiotę.
    • nie wiem czemu rozmawiacie z ściekiem jak "sporny" gościu gra od bety a mam wbite tyle fejma co ja z kilka hce:D uważa się za lepszego ale nic nie pokazuje grą ale co może pokazać ktoś kto gra ciągle na "rojalkach", co do renomy KFC to wydaje się ,że na forum to mało kogo interesuje liczy się gra i zabawa w grze.

      edit: sporny to ściek
    • meem wrote:



      Jak zobaczyłem te piękne logi to, aż przypomniałem sobie stare dobre czasy na tym forum, kiedy to rzeczywiście żyło i codziennie ktoś tu pisał. Po takiej dawce toksyczności moje bateryjki naładowały się do pełna i aż musiałem napisać tego posta, bo już mój wskaźnik neutralności wywaliło w kosmos. Piszę ten post, bo już nie mogę wytrzymać jak jakieś staruchy bez ambicji chcą prać mózgi innym i wmawiają im jakieś pierdoły. Zacznijmy od samego początku pięknej przygody związanej z sojuszem PAX. Byliśmy wtedy w SQUADach, którzy dominują do dnia dzisiejszego i było nam tam w sumie dobrze, ale postanowiliśmy zaryzykować i chwyciliśmy wyciąniętą do nas dłoń przez polską społeczność. To ja głównie przepychałem pomysł dołączenia do tego sojuszu, bo większość osób bała się tego, że rozpadnie się po tygodniu i casuale będą chodzić w gówno setach na zvz i trzeba będzie ich prowadzić za rączkę.

      Nie było mnie w trakcie kilku pierwszych dni, gdzie dołączyliśmy do sojuszu, bo pojechałem spędzać Sylwestra w Pradze razem z moją żoną i dwójką dzieci, ale to raczej nie będę rozwijał tego tematu. Będąc na wyjeździe mocno się interesowałem tym jak to wszystko wygląda itp. ogólnie jakoś to szło, były pierwsze zvz jakieś tam przegrane i wygrane. W sojuszu mocno było forcowane to, że to KFC ma się zajmować zvz i była ranga legionisty, która była wyznacznikiem tego, czy ktoś jest doświadczony czy nie. Samo to było na początku dla mnie całkiem spoko opcją, ale było problematyczne na etapie selekcji ludzi. Całym projektem zajął się Toxic i poświęcił temu sporo czasu, tam robił jakieś docsy z setami itp. Przy wypadzie tylko dla legionistów często były sytuacje, gdzie przeciwnika było więcej no i ostatecznie i tak każdy mógł iść, ale to tam nudy to nie będę pisał. Pierwszy reset sojuszu PAX był czymś przepięknym, bo mieliśmy sporo wygranych bitek, gdzie przeciwników było więcej. Ogólnie wszyscy byli mega zadowoleni oprócz kilku głosów niezadowolenia związanych z przeklinaniem i wyjaśnieniem potężnego weterana wojennego.

      Do tego momentu w sumie wszystko było spoko, bo było sporo contentu dla każdego, ale coś musiało się oczywiście skopać. Zaczęło się od tego, że był ogromny problem z tym, że KFC nie siedzi na discordzie 24/7 i alienuje się na TSie. Było to dla mnie absurdem, bo tak na dobrą sprawę jak ktoś fejmił czy coś to siedział, gdzie trzeba, a to jak ktoś spędza wolny czas i co wtedy robi to każdy sobie ogarnia we własnym zakresie. No, ale był to powód do lekkiej dramy, była ona wywołana głównie przez CRP, a została szybko stłumiona przez resztę gildii, czyli BK/MG/Kaczuszki. Co było dalej, to drama o legionistów i o to, że robiliśmy aktywności gildyjne we własnym zakresie i mieliśmy czelność zapraszać na naszego tsa osoby z sojusz. To było chyba najlepsze z wszystkiego, jak liderzy gildii BK i CRP pisali mi otwarcie, że boją się o zamiary KFC i wiedzą o tym, że chcemy im ukraść graczy xD No mnie to mocno śmieszyło, bo sam osobiście nie traktuje swoich ludzi jak jakieś produkty na półce, które można ukraść, jak ktoś chce iść do innej gildii to idzie i tyle. Było to dla mnie pierwszym mocnym sygnałem, że coś jest nie tak. Najgorsze dla mnie było to poczucie, że jestem w sojuszu z gildiami, które nie mają do mnie zaufania i wręcz wmawiają mi coś czego tak na dobrą sprawę nie miałem zamiaru robić. Ludzie z gildii nie mieli pojęcia tak na dobra sprawę co się dzieje na kanale oficerskim, także tak na dobrą sprawę reszty to nie ruszało, bo nie miała o tym pojęcia. Później były tam jakieś akcje z rangami i zabieraniem praw na discordzie bla bla, ale to tam po mnie spływało. Z alliancu wyszły Kaczuszki i w tym samym czasie zaczynałem dostawać informację, że CRP trashtalkuje KFC za plecami i gada jakieś pierdoły. Nie ruszałoby mnie to, gdyby nie to, że lider CRP brał w tym udział xDD Nie wiem jak trzeba być bezczelnym, żeby gadać jakieś głupoty mając gracza z KFC na kanale. To również i tak zlałem i graliśmy dalej.

      Tutaj jest najważniejszy moment tak na dobrą sprawę, KFC przestało grać aktywnie, bo większośc grała w Rusta, potem w Apexa i tak to z miesiąc trwało no i nagle okazało się, że w sojuszu PAX trochę mniej się dzieje. Dochodziły do mnie informację, że KFC martwe bla bla, ale to tam zlewałem, bo w tym czasie grałem sobie w rusta xD. Po miesięcznej przerwie chciałem postawic wszystko szybko na nogi, także położyłem się na łóżku i pomyślałem co mogę zmienić, żeby aktywność drastycznie wzrosła. No i wpadłem na pomysł, trzeba wyjść z sojuszu, w którym na dobrą sprawę sporo osób nie czuje się komfortowo. PAX od miesiąca stał w miejscu i tak na dobrą sprawę nie mógł pójść dalej przez casualowość innych gildii. Zrobiłem głosowanko i wyszło na to, że pakujemy walizy no i stało się. Wyszliśmy z sojuszu jako ogół w złym stylu, bo zwięrzęta z KFC i CRP weszły w potężną wymianę zdań na ogólnym no i coś tam pisali sobie niesympatycznego. Jako lider wyszedłem w dobrym stylu, pożegnałem się i do momentu ujrzenia SS'a wyżej byłem całkowicie neutralnym.

      Przejdźmy do sedna, PAXy pokonały ekipe 8 osobową w dungu + szczur, czyli ja xD Byli bardzo szczęśliwi na swoim discordzie, bo wygrali bitke 9 vs 13. Jest to dla mnie trochę dziwne, bo to jednak w sumie nic nadzwyczajnego, aleee jednak chcieli zrobić z tego coś wielkiego. Tutaj muszę oczywiście dać jakieś dowody








      Najbardziej w tym wszystkim boli to, że gościu życzy gildii KFC śmierci, tej samej gildii, która współpracowała z nim jeszcze niedawno. Sam osobiście na CRP patrze jako gildie dla młodych, ale powiedzmy sobie szczerze, jak nowi gracze mają się uczyć czegokolwiek w środowisku, gdzie prany jest łeb na porządku dziennym. Wygraliście jednego fighta, a piszecie jakbyście byli na streaku x10 przy równych liczbach. Po dostaniu materiału zdecydowałem się na to, że kończę z neutralnością i to CRP głównie za to zapłaci, pojechaliśmy i dostali szybkiego wipe'a na DH i po tym zaczęli oskarżać każdego o szpiegostwo xDDD


      Wy na swoim discordzie piszecie sporo, ale mało robiice. Ja piszę mało na discordzie, ale sporo robię. Sporny tu wiadomość dla Ciebie, będę płacił za info gdzie fejmicie, będę tam jechał nawet jakby to miały być royalki o 20:00 i wyjazd z Martlock już dzisiaj. Za pisanie głupot i toksyczność sam osobiście sporo nie zapłacisz, ale twoi gracze już raczej tak. Powodzenia na szlaku.

      Każdy niech sam sobie to wszystko przeanalizuje i wyciągnie z tego wnioski. KFC rekrutuje, stawiamy na jakość, a nie ilość v xD


      HM. Winny się zawsze tłumaczy....